
Hej!
Tu Karolina – graficzka z wykształcenia
i z zajawki. Od kiedy pamiętam, ciągnęło mnie do kreatywnych działań!
Studiowałam Grafikę Komputerową
na Akademii WIT w Warszawie (super czas!)
i w tej branży działam już od 8 lat.
Przez ten czas miałam okazję pracować
przy najróżniejszych projektach – zbierałam doświadczenie zarówno na etacie, jak i na freelansie, dla klientów z przeróżnych branż.
Te lata dały mi ogromne doświadczenie, zwłaszcza w pracy z ludźmi, słuchania ich potrzeb i rozumienia tego, co dla nich ważne.
Tu Karolina – graficzka z wykształcenia
i z zajawki. Od kiedy pamiętam, ciągnęło mnie
do kreatywnych działań!

Studiowałam Grafikę Komputerową
na Akademii WIT w Warszawie (super czas!)
i w tej branży działam już od 8 lat.
Przez ten czas miałam okazję pracować
przy najróżniejszych projektach – zbierałam doświadczenie zarówno na etacie,
jak i na freelansie, dla klientów
z przeróżnych branż.
Te lata dały mi ogromne doświadczenie,
zwłaszcza w pracy z ludźmi, słuchania ich potrzeb
i rozumienia tego, co dla nich ważne.

Jednak w głębi duszy czułam, że chcę robić
coś bardziej osobistego – coś, co ma sens nie tylko wizualny czy praktyczny, ale też emocjonalny.
No i w końcu kliknęło.
Tak powstało Kocyk Stories.
Miejsce, które pozwala zatrzymać moment,
nadać mu formę, oprawić wspomnienie w coś,
do czego chce się wracać. Coś, co wywołuje
uśmiech lub myśl: Achh, to były czasy!
Ale to był dzień!
Najlepiej z kocykiem i herbatą w ręku ☕
Moim celem jest tworzenie rzeczy, które niosą opowieść i mają wspólny mianownik: EMOCJE.

Jednak w głębi duszy czułam, że chcę robić
coś bardziej osobistego – coś, co ma sens nie tylko wizualny czy praktyczny, ale też emocjonalny.
No i w końcu kliknęło.
Tak powstało Kocyk Stories.
Miejsce, które pozwala zatrzymać moment,
nadać mu formę, oprawić wspomnienie w coś,
do czego chce się wracać. Coś, co wywołuje
uśmiech lub myśl: Achh, to były czasy!
Ale to był dzień!
Najlepiej z kocykiem i herbatą w ręku ☕
Moim celem jest tworzenie rzeczy, które niosą opowieść i mają wspólny mianownik: EMOCJE.
Zaproszenie może być czymś więcej
niż informacją o wydarzeniu. Może wprowadzać bliskich do świata, który tworzycie – z symbolem miejsca, portretem, motywem przewodnim
albo po prostu klimatem, który czujecie.
To pierwszy rozdział Waszej historii,
jaki poznają goście!

Podobnie portret – potrafi zatrzymać moment
zaręczyn, ważnej podróży albo codzienności.
To jak złapanie jednej klatki z chwili albo emocji,
która jej towarzyszyła. Może być klasyczny,
ale z detalami, które mają znaczenie – miejscem, przedmiotem, gestem.
Brzmi może górnolotnie, ale serio chodzi o to,
żeby było naprawdę Wasze. Z humorem, klasyką,
wzruszeniem, prostotą albo nutką przepychu
– tak, jak w duszy gra!

Zaproszenie może być czymś więcej niż informacją o wydarzeniu. Może wprowadzać bliskich
do świata, który tworzycie – z symbolem miejsca, portretem, motywem przewodnim albo po prostu klimatem, który czujecie. To pierwszy rozdział Waszej historii, jaki poznają goście!
Podobnie portret – potrafi zatrzymać moment
zaręczyn, ważnej podróży albo codzienności.
To jak złapanie jednej klatki z chwili albo emocji, która jej towarzyszyła. Może być klasyczny,
ale z detalami, które mają znaczenie – miejscem, przedmiotem, gestem.
Brzmi może górnolotnie, ale serio chodzi o to,
żeby było naprawdę Wasze. Z humorem, klasyką,
wzruszeniem, prostotą albo nutką przepychu
– tak, jak w duszy gra!

Hej!
Tu Karolina – graficzka z wykształcenia
i z zajawki. Od kiedy pamiętam, ciągnęło mnie do kreatywnych działań!
Studiowałam Grafikę Komputerową
na Akademii WIT w Warszawie (super czas!)
i w tej branży działam już od 8 lat.
Przez ten czas miałam okazję pracować
przy najróżniejszych projektach – zbierałam doświadczenie zarówno na etacie, jak i na freelansie, dla klientów z przeróżnych branż.
Te lata dały mi ogromne doświadczenie, zwłaszcza w pracy z ludźmi, słuchania ich potrzeb i rozumienia tego, co dla nich ważne.

Jednak w głębi duszy czułam, że chcę robić
coś bardziej osobistego – coś, co ma sens nie tylko wizualny czy praktyczny, ale też emocjonalny.
No i w końcu kliknęło.
Tak powstało Kocyk Stories.
Miejsce, które pozwala zatrzymać moment,
nadać mu formę, oprawić wspomnienie w coś,
do czego chce się wracać. Coś, co wywołuje
uśmiech lub myśl: Achh, to były czasy!
Ale to był dzień!
Najlepiej z kocykiem i herbatą w ręku☕
Moim celem jest tworzenie rzeczy, które niosą opowieść i mają wspólny mianownik: EMOCJE.



Zaproszenie może być czymś więcej niż informacją o wydarzeniu. Może wprowadzać bliskich
do świata, który tworzycie – z symbolem miejsca, portretem, motywem przewodnim albo po prostu klimatem, który czujecie. To pierwszy rozdział Waszej historii, jaki poznają goście!
Podobnie portret – potrafi zatrzymać moment
zaręczyn, ważnej podróży albo codzienności.
To jak złapanie jednej klatki z chwili albo emocji, która jej towarzyszyła. Może być klasyczny,
ale z detalami, które mają znaczenie – miejscem, przedmiotem, gestem.
Brzmi może górnolotnie, ale serio chodzi o to,
żeby było naprawdę Wasze. Z humorem, klasyką,
wzruszeniem, prostotą albo nutką przepychu
– tak, jak w duszy gra!

